Na Centrum Sportowe składa się budynek usługowy (usługi w zakresie sportu i rekreacji), część zamieszkania zbiorowego, dwie hale sportowe i infrastruktura towarzysząca.
– Jako firma branży generalnego wykonawstwa specjalizująca się m.in. w obiektach sportowo-rekreacyjnych mamy dużą satysfakcję, że bierzemy udział w tym projekcie, ponieważ zawiera się w nim pewne przesłanie – mówi prezes Moris Polska Maurycy Bryła.
Powstaje Centrum Sportowe Wzorcownia Ruchu w Świlczy
– Jest to obiekt bardzo duży i wielofunkcyjny. Łączy w sobie sport, rekreację i odnowę biologiczną. Te właśnie sfery ludzkiej aktywności, a zarazem biznesu, zostały najmocniej dotknięte lockdownem i wszelkimi innymi obostrzeniami pandemicznymi. A co za tym idzie wymiernymi stratami. Cieszymy się, że w Świlczy bierzemy udział w przedsięwzięciu, które pokazuje, iż mimo niełatwych uwarunkowań sanitarnych panuje wśród inwestorów wiara, że nadejdą w końcu czasy normalnej aktywności obiektów sportowo-rekreacyjnych – mówi Maurycy Bryła.
Centrum sportowe z basenami i spa
Powierzchnia zabudowy budynku usługowego wynosi 2777 mkw. przy kubaturze 38 706 m³. Będzie to obiekt pięciokondygnacyjny z czterema kondygnacjami nadziemnymi i jedną podziemną. Będzie się składał z dwóch części odmiennych konstrukcyjnie. Budynek ten został zaprojektowany w układzie litery „L”. Łączy się on z parterowym budynkiem hali sportowej zaprojektowanej na planie prostokąta. Powierzchnia zabudowy hali wynosi blisko 5000 mkw. przy kubaturze 61 523 m³. Pomieści ona m.in. salę gimnastyczną o powierzchni blisko 700 mkw., boisko wielofunkcyjne, a w tym pełnowymiarowe boisko do piłki nożnej „Orlik” i dwie ściany wspinaczkowe. W części budynku wielofunkcyjnego zlokalizowano baseny, Spa, łaźnię parową, saunę suchą i grotę śnieżną.
– O skali inwestycji świadczy fakt, że fundament w technologii białej wanny pochłonął 1000 m³ betonu i 120 ton stali – opowiada Wojciech Marasik, kierownik projektu z ramienia Moris Polska.
– Przebieg robót zawdzięczamy wyłącznie naszym metodom zarządzania. Na rynku, oprócz dużych skoków cen stali i innych materiałów budowlanych, występują także ich braki i nierytmiczność dostaw. Zjawiska takie, wcześniej rzadko w Polsce spotykane, wymagają wdrażania specjalnych metod planowania i zarządzania procesem budowlanym. Stan surowy zamknięty obiekt osiągnie w kwietniu” – podsumowuje Wojciech Marasik.