
33-letnia aktorka mówi, że jest daleka od tego, by mieć jakiekolwiek kompleksy związane ze swoim wyglądem. – Tak jak każdy, mam kilka rzeczy, które bym chciała u siebie zmienić – mówi. – Ale robienie sobie z tego życiowego celu jest bez sensu. Pracuję w takiej branży, w której bardzo łatwo stać się krytycznym wobec własnego wyglądu. Ale nie zamierzam temu się poddawać. To niezbyt zdrowe.
- Ostatnio byłam w koreańskim Spa i widziałam tam wiele pięknych kobiet, które czuły się pewnie niezależnie od tego, jaką miały figurę – dodaje Eva. – Staram się również do tego podchodzić w ten sposób.
Cóż. Gratulujemy zdrowego podejścia do własnej osoby. Ale zamiłowania do fast foodów nie pochwalamy.