AI w służbie zdrowego ciała – jak to działa?
Nowoczesne aplikacje treningowe, takie jak Freeletics, Fitbod, Vi Trainer czy Aaptiv, wykorzystują algorytmy sztucznej inteligencji do:
-
Analizy celów użytkownika (np. redukcja tkanki tłuszczowej, zwiększenie masy mięśniowej, poprawa kondycji),
-
Tworzenia spersonalizowanego planu treningowego na podstawie danych wejściowych (wiek, waga, poziom zaawansowania, sprzęt, preferencje),
-
Monitorowania wyników i automatycznej adaptacji programu w oparciu o efekty i odczucia użytkownika,
-
Wspierania motywacji poprzez powiadomienia, wirtualnych „coachów” i systemy nagród.
Niektóre narzędzia, takie jak Peloton AI czy Tonal, łączą sztuczną inteligencję z urządzeniami do ćwiczeń, analizując technikę, liczbę powtórzeń i obciążenia w czasie rzeczywistym.
Zalety trenera AI
✅ Dostępność 24/7 – AI nie choruje, nie ma urlopu, nie zasypia. Możesz ćwiczyć o dowolnej porze.
✅ Skalowalność – jeden algorytm może obsłużyć miliony użytkowników na całym świecie, redukując koszty treningu.
✅ Personalizacja w czasie rzeczywistym – system dostosowuje plan do Twojej formy i postępów niemal natychmiastowo.
✅ Bezstronność – AI nie ocenia, nie porównuje i nie faworyzuje.
✅ Dostęp do danych – użytkownik otrzymuje szczegółowe statystyki i raporty, które pomagają w analizie postępów.
Ale czy to wystarczy...?
Brak kontaktu z żywym człowiekiem
Trener personalny to nie tylko osoba, która mówi, co robić. To ktoś, kto:
-
potrafi zauważyć subtelne sygnały zmęczenia lub złej techniki,
-
motywuje empatycznie, rozumiejąc Twoje ograniczenia i emocje,
-
wspiera psychicznie w chwilach kryzysu,
-
reaguje na nieprzewidziane sytuacje (np. ból, kontuzję, problem z równowagą hormonalną).
AI, mimo zaawansowania, nie ma intuicji, nie czyta emocji, nie zna Twojej historii życia – bazuje wyłącznie na danych, które jej dostarczysz. A te często bywają niepełne lub zniekształcone.
Niebezpieczna iluzja kompetencji
AI może sprawiać wrażenie „wszechwiedzącej”, ale bazuje na uśrednionych danych i predykcjach. To oznacza, że: