
Nie znosi chamstwa, braku szacunku, fizycznego znęcania się nad człowiekiem i zwierzęciem. Nie wybaczyłby zdrady.
Uważa się za bardzo szczęśliwego człowieka, bo ma u swojego boku rodzinę, przyjaciół i znajomych. Poza tym odczuwa radość i przyjemność z tego, co robi. - Łączę przyjemne z pożytecznym. Lubię w moim życiu te duże rzeczy i te małe-wyjaśnia.
Lubi swoje życie, codzienne, zwykłe czynności. Gdy jest w domu to lubi sobie pospać, napić się z rana kawy na tarasie i poczytać gazetę. Uwielbia też zajmować się domem, w którym stale coś zmienia. Kosi trawę w ogródku, spaceruje z psem, ogląda filmy późnym popołudniem, spotyka się ze znajomymi, by skosztować ulubionego wina. Kocha stać godzinami pod prysznicem i czuć, jak leci na niego woda. Późnym wieczorem zazwyczaj siada do komputera i pracuje.
Prowadzi kilka projektów równolegle, ponieważ współpracuje ze sponsorami, zajmuje się projektem żeglarskim Organika Sailing Team, gdzie pełni rolę sternika, taktyka i dyrektora sportowego całego zespołu oraz kieruje ośrodkiem wypoczynkowym na Kaszubach. Gdzie znajduje się hotel SPA na 200 osób, Akademia Żeglarska i Kaszubskie Centrum Żeglarstwa.
Pomimo, że dostaje mnóstwo propozycji występu w rożnych programach rozrywkowych, to ich nie przyjmuje. Mówi, że to nie jego świat, bo takie rzeczy go nie kręcą. Podobny stosunek ma do reklam

Od najmłodszych lat rozwijał rożne swoje zainteresowania, ponieważ uczęszczał na gimnastykę, tenis, lekcje angielskiego, hiszpańskiego, modelarstwa, należał do harcerstwa, zaczął podróżować. - Miałem możliwość wybrania tego, co mi się podoba, i do dziś pewne umiejętności bardzo mi się przydają. Chciałbym w ten sam sposób wychowywać dzieci- wyjaśnia.
Jednak najbardziej ukochał morze i żeglarstwo, którym się zainteresował jeszcze jako młody chłopiec. Pomimo że z powodu wyjazdów na zawody, stracił kontakt z kolegami i koleżankami z podwórka i ze szkoły, nie wyjeżdżał na wakacje i kolonie i nie uczestniczył w akademickim życiu towarzyskim, to żeglarstwo dla niego to najważniejsza sprawa, sposób na życie. Dzięki niemu bowiem realizuje siebie, odnosi zwycięstwa, pokonuje własne słabości, dużo się uczy. - Mimo że jestem mistrzem olimpijskim, świata, Europy i Polski, czuję się jeszcze daleki od tego, że w pełni poznałem żeglarstwo. A gdy już wypływam... uwielbiam ten zapach wiatru, który towarzyszy mi na wodzie. I tę ciszę. I tę wolność. Nie ma czerwonych świateł, skrzyżowań, zamkniętych ścian, płotów. Tylko horyzont. To jest przygoda. Cel. Nadzieja. Życie- wyjaśnia w jednym z wywiadów.
Mateusz Kusznierewicz od wielu lat interesuje się marketingiem sportowym i sponsoringiem, w który się kształcił i zbierał doświadczenie od 1996 roku, kiedy podpisywał swoje pierwsze kontrakty reklamowe. Współpracuję z wieloma firmami, które są liderami w swoich branżach: ERA, Mercedes- Benz, Diners Club, Organika i Omega są poważnymi firmami.
www.fit.pl