Ramona Rey: Przeciwniczka śmieciowego jedzenia

Polska artystka zjadła w swoim życiu raptem 3 hamburgery. Dlaczego  nie lubi fastfoodów? Przeczytajcie wywiad, który Ramona Rey udzieliła serwisowi fit.pl
fit.pl
2013-02-12 00:00
Udostępnij
Ramona Rey: Przeciwniczka śmieciowego jedzenia
Gwiazda polskiej sceny klubowej  jest zwolenniczką zdrowego stylu życia, chociaż nie stosuje diety i nie odwiedza siłowni. Według Ramony bycie "fit" oznacza przede wszystkim ruch na świeżym powietrzu, kontakt z naturą, zdrowe i lekkie posiłki oraz  ograniczona ilość stosowanych kosmetyków

„W zdrowym ciele zdrowy duch”. Czy możesz tak powiedzieć o sobie?
Jest to duże uproszczenie, ale dużo w tym racji. Ćwicząc ciało dotleniamy mózg, myśli nam się łatwiej,  czujemy pozytywną energię. To ogromny luksus, kiedy kłopoty ze zdrowiem nas nie ograniczają. Jednak osobno trzeba dbać też o każdą inną sferę – o duszę szczególnie.
ramona3
Masz super sylwetkę! Czego to „zasługa”?
Nie stosuje ani  diet,  ani nie katuję się na siłowni. Jem rzeczy, które lubię, a tak się składa, że naturalnie lubię  rzeczy zdrowe. Już jako dziecko unikałam majonezu i tłustych potraw. Golonek, flaczków i białej kiełbasy nigdy nie miałam w ustach. Sam zapach sprawiał, że nie byłam już ciekawa smaku. Lubię proste potrawy bez mięsa z dużą ilością warzyw i oliwy.

Fastfoody są wrogiem szczupłej sylwetki i Ty je "wyeliminowałaś" ze swojego menu. W jaki sposób przekonać innych, żeby ich nie jedli?
Ja ich nie musiałam eliminować. Zjadłam co najwyżej trzy hamburgery w całym swoim życiu i na więcej nie miałam ochoty. Fastfoody brzydko pachną, nie pocałowałabym chłopaka, który je spożywa.

Jesz coś co lubisz, a nie do końca jest zdrowe? Sięgasz po słodycze?
Lubię słodyczę i od dzieciństwa pochłaniam je garściami. Jak na razie specjalnie z tym nie walczę i mam nadzieję, że w przyszłości też nie będę musiała.

Gotujesz?
Gotowanie nie jest moją pasją, ale jeżeli już to robię różnego rodzaju pasty i sałatki.

Preferujesz aktywny wypoczynek na świeżym powietrzu?
Uwielbiam i potrzebuje tego. Latem w Warszawie cierpię z powodu braku zieleni. W stolicy jest  za mało parków i miejsc do zdrowego wypoczynku.

[-------]

ramona1Miałaś styczność z tańcem na rurze. Czy nadal trenujesz?
Pooldance ćwiczyłam tylko przez parę tygodni.  Chciałam wykorzystać tę umiejętność w teledysku i mam nadzieję jeszcze wrócić do treningu. Jeśli potrzebujesz   stretching-u, siłowni i dobrej zabawy w jednym zapisz się na pooldance.
      
Taniec sprawia Ci przyjemność.  W jakim stylu czujesz się najlepiej?
Trenowałam różne gatunki tańca, ale chyba najlepiej wspominam step. Oprócz wszystkich przyjemności jakie niesie taniec, dochodzi jeszcze walka z coraz bardziej skomplikowanym rytmem. Bardzo to lubiłam...

Uczysz się śpiewu operowego. Czy w jakiś szczególny sposób musisz dbać o gardło?

Śpiew to nie  tylko gardło, ale całe ciało. Śpiew operowy to ogromny wysiłek fizyczny  wymagający  solidnej pracy wielu partii mięśni. Moja Pani Profesor żartując porównuje zaśpiewanie głównej partii operowej z pracą w kopalni. Bez obfitego obiadu moja lekcja śpiewu nie ma sensu.

Trwa sezon przeziębień. Jak wzmacniasz swoją odporność?

Nic szczególnego nie robię,  oprócz tego co wymieniłam wyżej.

Jak na co dzień dbasz o urodę?
Staram się jej po prostu nie przeszkadzać. Nie nakładam co dzień tony makijażu, nie wklepuje 50 kremów ani nie wstrzykuje sobie  wszelkich „nowości”  medycyny estetycznej. Urodą są nasze przeżycia wewnętrzne,  kultura,  gesty i spojrzenie – na tym należy się skupiać.

Jaki masz sprawdzony sposób na relaks?

Najskuteczniej relaksują  mnie podróże. Zmiana klimatu i otoczenia. Natura mnie oczyszcza.

Co daje Ci energię do życia?
Tworzenie i  kontakt z bliskimi mi ludźmi.

Jakie są Twoje palny zawodowe na 2013 rok?

Nowa muzyka !

Czego życzyć Ci w Nowym Roku?
Zadowolenia z każdego dnia!

Rozmawiała: Iza Fryszkowska
www.fit.pl