
Oto kilka wskazówek, jak dbać o własne zdrowie i nie popaść w hipochondrię:
Nie diagnozuj się online
To prawda, że Internet to kopalnia wiadomości, ale jeśli chodzi o własne zdrowie lepiej nie wierzyć we wszystko, co się czyta. Zamiast polegać na diagnozach online i sprawdzaniu symptomów lepiej udaj się do lekarza w „realu”. Lepiej też nie wczytuj się w historię chorób internetowych opowiadaczy, a tych jest naprawdę sporo. To pierwszy krok w stronę hipochondrii.
Planuj wizyty u lekarza
Regularne wizyty u lekarza i odpowiednie badania są czasem niezbędne. Nie znaczy to jednak, że z każdym katarem czy pierwszym symptomem bólu gardła musisz pędzić od razu do przychodni. To przecież tam znajduje się najwięcej zarazków. Poza tym, zamiast tracić czas w kolejce lepiej wygrzać się porządnie w łóżku.
Oczywiście jeśli niedyspozycja trwa już od kilku dni, warto skontaktować się z lekarzem.
[-------]
Unikaj niepotrzebnych lekarstw
Zdecydowana większość ludzi nie zalicza się do grona medycznych ekspertów, dlatego lekarze cieszą się dużym kredytem zaufania. Niestety część z nich przypisuje lekarstwa (nierzadko antybiotyki) wyłącznie dla świętego spokoju po to, aby wyleczyć pacjenta z jego hipochondrii.
Pamiętaj, że antybiotyki zabijają wyłącznie bakterie. Żaden z nich nie wyleczy cię z przeziębienia czy kataru. Nie nalegaj też na wypisanie recepty, jeśli lekarz uważa, że nie potrzebujesz medykamentów.
Nie daj się zwariować
Hipochondria to często nadużywane słowo, które generalnie odnosi się do osoby, która jest przewrażliwiona na punkcie własnego zdrowia. Tak naprawdę hipochondria to szkodliwy stan umysłu.
Jeśli czasem zdarza ci się niepotrzebna wizyta u lekarza to jeszcze nic strasznego, ale jeśli żyjesz w ciągłym strachu o stan własnego zdrowia to znak, że możesz potrzebować porady specjalisty i wizyty u lekarza. Niestety nie tego, którego najczęściej odwiedzasz.